Obiad w 20 minut!

naleśniki

  • poniedziałek, 23 kwietnia 2012
  • środa, 28 marca 2012
  • wtorek, 13 marca 2012
    • Superzdrowe naleśniki

      Dzisiejszy wpis będzie o jednym z moich ulubionych dań, czyli o naleśnikach ze szpinakiem. Jest ono idealne, gdy ma się ochotę zjeść coś konkretnego, zdrowego, ale nie ma się chęci, aby gotować przez pół dnia. Farsz szpinakowy jest idealny nie tylko do naleśników, ale także do pierogów, lazanii czy tarty.

      Ciasto na naleśniki przygotowałam z niezawodnego przepisu Julii Child. Wprowadziłam jednak pewne modyfikacje: zamiast "zwykłej" mąki pszennej dałam pełnoziarnistą i dodałam nieco więcej wody.

      Składniki (na farsz):

      • opakowanie mrożonego szpinaku
      • 3 ząbki czosnku
      • pół opakowania "sera typu feta" ;)
      • kilka suszonych pomidorów
      • sól, pieprz, odrobina kardamonu

      Przygotowanie:

      Mrożony szpinak włożyć do rondla i smażyć do momentu, aż odparuje prawie cała woda (masa musi być zwarta). Dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i pokrojony w sporą kostkę ser. Chwilkę smażyć. Doprawić pieprze, odrobiną kardamonu (fajnie podkręca smak) i ewentualnie solą (ale wcześniej spróbować, ponieważ ser jest słony i łatwo przesadzić). Do masy dodać pokrojone w paseczki pomidory (i już nie smażyć). Całość wymieszać i nadziewać naleśniki.

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „Superzdrowe naleśniki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 13 marca 2012 11:04
  • wtorek, 06 marca 2012
  • piątek, 03 lutego 2012
    • Naleśniki wg Julii Child

      Czy wiedzieliście, że wczoraj obchodziliśmy Dzień Naleśnika? Nawet mój kalendarz tego nie odnotował, podawał jednie, że 2 lutego to Światowy Dzień Mokradeł. Zatem zupełnie przypadkiem okazało się, że w Dzień Naleśnika na obiad mieliśmy… naleśniki i to w dwóch wersjach.
      Naleśniki to pierwsza potrawa, jaką przygotowywałam samodzielnie, robię je już od czasów wczesnej podstawówki. Nieskromnie dodam, że moje naleśniki mają wielu fanów. Z reguły robię je „na oko”. Jednak tym razem, zdecydowałam się na przepis Julii Child. Przyznam, że początkowo byłam do niego sceptycznie nastawiona: tak mało mąki i tyyyyyyyle mleka i wody?? Okazało się jednak, że przepis jest rewelacyjny: placuszki wyszły delikatne, cieniutkie i bardzo miękkie. Zdecydowanie polecam ten przepis.
      A tak zupełnie na marginesie: dlaczego szybkie potrawy są tak niefotogeniczne?? Z naleśnikami walczyłam prawie 15 minut, wrrr ;)

      Składniki:

      • szklanka mąki
      • 2/3 szklanki wody
      • 2/3 szklanki mleka
      • 3 duże jajka
      • szczypta soli
      • 3 łyżki stopionego masła (zastąpiłam oliwą)


      Przygotowanie:
      Zmiksować wszystkie składniki na gładką masę i wstawić do lodówki na co najmniej 30 minut. Przez ten czas cząsteczki mąki wchłoną płyn, dzięki czemu naleśniki będą delikatniejsze. Rozgrzać patelnię o nieprzywierającej powierzchni. Wlać 2-3 łyżki ciasta naleśnikowego i przechylając patelnię na wszystkie strony, rozprowadzić je równomiernie po całym dnie. Smażyć ok. 1 minuty.

      Naleśniki podałam z dwoma nadzieniami: wytrawnym (wędzony łosoś, serek kremowy, pieprz) oraz  słodkim (serek homogenizowany, rodzynki, domowy olejek waniliowy).

      Przepis pochodzi ze znakomitej książki Julii Child „Gotuj z Julią. Niezbędne przepisy i porady mistrzyni kuchni” (Wydawnictwo Literackie, 2011).

      Smacznego!!

       

      Przepis dodajemy do durszlakowej akcji naleśnikowej.

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (11) Pokaż komentarze do wpisu „Naleśniki wg Julii Child”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      piątek, 03 lutego 2012 18:47

Kanał informacyjny



Skrzynka pocztowa Napisz do nas e-mail


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów stat4u