Obiad w 20 minut!

Wpisy

  • środa, 13 czerwca 2012
    • Stek z polędwicy wołowej po hiszpańsku Jamiego O.

      Ostatnio poszukuję inspiracji na przyrządzanie czerwonego mięsa, a zwłaszcza wołowiny. Stały dostęp do mięska szczęśliwych kurczaczków i indyków sprawił, że drób potrafię zrobić na 1876 sposobów, a na wołowinę nie mam pomysłu. Na szczęście z pomocą przyszedł Jamie Oliwier, a dokładnie jego książka "Każdy może gotować".

      Książkę kupiłam całkiem niedawno i jeszcze nie zdążyłam się z nią dobrze zapoznać, ale jeśli wszystkie dania są tak proste i pyszne, jak ta wołowina, to myślę, że ma ona szansę dołączyć do moich ulubionych książek kucharskich.

      Składniki:

      • 2 świeże papryczki chilii
      • 1 czerwona papryka
      • dwa 200 gramowe kotlety z polędwicy wołowej
      • sól, pieprz
      • papryka w proszku
      • oliwa
      • ząbek czosnku

      Przygotowanie:

      Dobrze rozgrzać patelnię. Chilii oraz paprykę oczyścić i pozbawić nasionek. Kotlety doprawić sporą ilością soli, pieprzu oraz papryki w proszku. Na gorącej patelni układać papryki oraz steki. Grillować ok. 5-8 minut w zależności od grubości mięsa. Przekładać na drugą stronę co minutę i nacierać czosnkiem. Papryki grillować ok. 2 minut dłużej. Podawać z cytrynką lub kleksem śmietany.

      Smacznego!!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      środa, 13 czerwca 2012 10:34
  • poniedziałek, 11 czerwca 2012
  • piątek, 08 czerwca 2012
  • środa, 30 maja 2012
    • Sałatka z kurczakiem i oscypkiem

      W czasie naszego ostatniego pobytu w Tatrach (w końcu) znaleźliśmy oscypki doskonałe: świeże (co na Krupówkach niestety nie jest regułą), pięknie pachnące wędzeniem (były prosto z "wędzarki", jeszcze lekko ciepłe), o cudownym mlecznym smaku. A tuż za bacówką spacerowało stadko owiec, z mleka którego został zrobiony nasz serek. Dwa najmniejsze skonsumowaliśmy jeszcze na szlaku, kolejne już w domu. Były tak dobre, że po prostu siedzieliśmy z Ojcem Założycielem, kroiliśmy kolejne plastry i je zjadaliśmy. W zasadzie planowana była sesja z serkiem w roli modela, ale niestety model został przez nas skonsumowany ;) Resztki wykorzystaliśmy do pysznej słodko-słonej sałatki.

      Miejsce zakupu serka: Dolina Kościeliska, pierwsza bacówka od strony schroniska na Hali Ornak :)

      Składniki:

      • mała sałata
      • grillowana pierś kurczaka
      • kilka suszonych pomidorów
      • suszone morele
      • 2 łyżki octu balsamicznego
      • najprawdziwszy oscypek

      Przygotowanie:

      Kurczaka kroimy na paseczki. Dodajemy do niego sałatę, pomidory i morele. Na wierzch układamy cieniutkie paseczki sera. Całość polewamy octem i oliwą z pomidorów.

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Sałatka z kurczakiem i oscypkiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      środa, 30 maja 2012 08:50
  • wtorek, 29 maja 2012
    • Schronisko w Dolinie Chochołowskiej

      Oboje z Ojcem Założycielem kochamy Tatry. Wędrówki to nasza największa wspólna pasja, dlatego staramy się choć kilka razy do roku wyjechać w góry. Ale równie mocno jak uwielbiamy Taty, nie lubimy Zakopanego. Bo jest hałaśliwe, brudne, pełne okropnych reklam i kojarzące się nam z zapachem starego tłuszczu. Dlatego tak często jak to jest możliwe, śpimy w schroniskach. Do naszej "tatrzańskiej kolekcji" brakuje nam już tylko schroniska w Dolinie Roztoki. Stąd wpadliśmy na pomysł, aby podzielić się na blogu naszymi doświadczeniami. Będziemy opisywać warunki noclegowe, walory turystyczne, ogólne wrażenie no i oczywiście jedzonko. Oceniamy "gwiazdkami" w skali od 0 do 4.

      Na pierwszy ogień idzie schronisko w Dolinie Chochołowskiej.

      Pierwszy raz dotarliśmy tam dwa lata temu w sierpniu. I to był bardzo duży błąd: szczyt sezonu, dzikie tłumy, wrzeszczące dzieci, brak nadziei na jakiekolwiek wolne miejsce nie tylko przy stoliku, ale nawet na trawie . Jednym słowem koszmar. Postanowiłam, że moja noga prędko tam nie postanie. I tak było aż do tegorocznej zimy. Chcieliśmy zdobyć Grzesia, więc nie było wyjścia, poszliśmy do Chochołowskiej. Schronisko było prawie puste, cieplutkie, z przepyszną kawą (we filiżankach, rzadkość w schroniskach) i bardzo miłą obsługą. Dlatego naszą majówkę postanowiliśmy również tam spędzić.

      Warunki noclegowe ****

      Do schroniska można dojechać rowerem (przy wlocie do doliny jest wypożyczalnia) lub taką okropną kolejką, którą uwielbiają dzieci (oczywiście jest też opcja pieszo). Schronisko dysponuje 121 miejscami noclegowymi. Aż 22 pokoje to "dwójki". Schronisko w Dolinie Chochołowskiej to raczej hotel górski niż "prawdzie schronisko": pokoje są dość duże, z szafami, gniazdkami elektrycznymi (!!!) i umywalkami (nie we wszystkich pokojach). Schronisko przeszło niedawno remont, więc pokoje i łazienki są czyste i ładne. Niestety, różnie bywa z ciepłą wodą.

      Walory turystyczne ****

      Schronisko stanowi cel sam w sobie, ale jest również świetną bazą wypadową w Tatry Zachodnie. My w dwa dni przeszliśmy następujące szlaki:

      1. do schroniska - Grześ - Rakoń - Wołowiec - schronisko Polana Chochołowska
      2. schronisko - Trzydniowiański Wierch - schronisko
      3. schronisko- przełęcz Iwanicka - schronisko Ornak - Kiry

      Trasy nie są trudne, nie ma na nich wspinaczki ani bardzo nużących podejść, choć dla początkujących mogą być nieco długie (zwłaszcza pierwsza). Widoki są wspaniałe. Kiedyś sądziłam, że Tatry Zachodnie to takie większe Bieszczady, ale to absolutnie nie jest prawdą.

      Dolina Chochołowska słynie także z wiosennego wysypu krokusów. Nam w tym roku udało się sfotografować jeszcze kilka, mimo że byliśmy w połowie maja.

      Kuchnia ***

      Menu w schronisku jest dość bogate,jeżeli chodzi o obiady, nieco gorzej jest ze śniadaniami. Specjalnością szefa kuchni są deser chochołowski, pstrąg z patelni oraz kotlet chochołowski. Deser to szarlotka (pyszna) ze śmietaną (prawdziwą) i jagodami. Danie absolutnie warte spróbowania!! Z kolei kotlet chochołowski to smażona pierś kurczaka w jajecznej panierce (taki sobie) z ziemniakami i przepysznymi surówkami. W zasadzie dla mnie mogłyby być same surówki: jest ich dużo, są bardzo świeże i smaczne. Pstrąga nie jedliśmy, ale za to zamówiliśmy zupę gulaszową: była bardzo dobra, właściwie doprawiona, z dużą ilością mięsa.

      Rozczarowały nas śniadania. Nie chodzi tylko o mały wybór, ale także o maleńkie porcyjki i wysokie ceny (mikro jajecznica - 8 zł, dwie kromki chleba 1 zł). Jedynie z twarożku byliśmy zadowoleni.

      Wrażenie ogólne ****

      Schronisko w Dolinie Chochołowskiej to idealne miejsce na spędzenie kilku dni w górach POZA SEZONEM. Obsługa jest bardzo miła, kuchnia smaczna, a pokoje przyjemne. Poza tym to idealne miejsce na wycieczki dla początkujących wędrowców. Polecamy!!

      Schronisko Górskie PTTK na Polanie Chochołowskiej
      skrytka pocztowa 195
      34-500 Zakopane
      + 48 669 509 380
      tel.(018) 20 705 10 - od godziny 08.00 do 20.00
      

      www.chocholowska.zakopane.pl/ 

      I kilka fotek:

      Schronisko

      Zupa gulaszowa (a w łyżce można podziwiać odbicie Ojca Założyciela)

      Krokusiki ;)

      I to, co najbardziej kochamy w górach

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Schronisko w Dolinie Chochołowskiej”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 29 maja 2012 09:18
  • poniedziałek, 28 maja 2012
  • czwartek, 24 maja 2012
    • Filet mignon

      Danie klasyczne, rzekłabym nawet vintage i absolutnie przepyszne. Jest bardzo proste, ale wymaga dużego skupienia, dyscypliny i wysokiej jakości składników. Ale naprawdę warto się postarać.

      Składniki:

      • 250 g polędwicy wołowej 
      • pieprz grubo zmielony (najlepiej młotkowany)
      • masło
      • oliwa

      Przygotowanie:

      Filety dokładnie obtoczyć w grubej warstwie pieprzu i odrobinie soli. Na patelni rozpuścić masło z olejem (niedużo) i smażyć po 3 minuty z każdej strony. Po obsmażeniu steki włożyć do rozgrzanego piekarnika i piec 7 minut. Steki wyjąć z piekarnika i nakryć folią aluminiową. Zostawić na minimum 5 minut, aby mięso odpoczęło. Podawać z pieczonymi ziemniaczkami i masłem czosnkowym.

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Filet mignon”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 24 maja 2012 10:24
  • poniedziałek, 21 maja 2012
    • Sushi sałatka

      Miałam wielką ochotę na sushi i niestety za mało czasu, aby je zrobić. Poszłam więc na łatwiznę i zrobiłam sushi w wersji dla leniwych, czyli w formie sałatki. Wyszła pyszna. Trochę brakowało mi ryżu, ale jego gotowanie zajmuje min. 20 minut (a potem studzenie).

      Polecam wszystkim fanom sushi.

      Składniki:

      • garść sałaty
      • ogórek
      • awokado
      • glon nori
      • wędzony łosoś
      • prażony sezam
      • sos sojowy
      • zaprawa do ryżu do sushi

      Przygotowanie:

      Wszystkie składniki pokroić w plastry i delikatnie wymieszać. Posypać sezamem. Polać sosem sojowym z odrobiną zaprawy do ryżu.

      Smacznego!!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 21 maja 2012 08:53
  • piątek, 18 maja 2012
    • Ryż smażony z mięsem i pieczarkami

      Dzisiaj kolejny przepis z forum CinCin. Generalnie ostrzegam przed tym miejscem, bo niesamowicie wciąga, jest kopalnią przepisów i człowiek nawet się nie obejrzy, a okazuje się, że już godzinę tam spędził ;)

      Danie jest pyszne i bardzo szybkie. Opis może brzmi nieco skomplikowanie, ale wykonanie jest bardzo proste. Ograniczyłam jednie ilość oleju, ale nie wpłynęło to negatywnie na smak.

      Składniki

      • 1 - 2 jajka
      • 1 średnia cebula
      • 9 łyżek oleju sojowego
      • 10 - 20 dkg piersi kurczaka
      • 10 dkg pieczarek
      • 3 łyżki sosu sojowego
      • pół łyżeczki cukru
      • sól, pieprz do smaku
      • 3 - 4 piórka szczypiorku
      • 2 - 3 łyżki posiekanej zielonej pietruszki


      Marynata

      • 1 łyżka sosu sojowego
      • 1 roztarty ząbek czosnku
      • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
      • pół łyżeczki cukru
      • 1 łyżka wódki wyborowej

      Przygotowanie:

      Wymieszać składniki marynaty. Mięso pokroić w cienkie paseczki, wymieszać z marynatą i odstawić na 15 minut. Jajka ubić lekko widelcem. Cebulę pokroić w piórka. Pieczarki po wypłukaniu i wysuszeniu, pokroić w plasterki, a szczypior w 3 - 4 cm kawałki. Na patelni rozgrzać 1 łyżkę oleju, wlać roztrzepane jajka i, nie mieszając, smażyć na średnim ogniu omlet. Dobrze jest poruszać patelnią, żeby nie przywarł do dna. Kiedy już jest usmażony, zsunąć na talerz i pozostawić do przestygnięcia. Później zwinąć w rulon i kroimy jak makaron.
      Na dużej patelni rozgrzać 4 łyżki oleju, dodać cebulę, smażyć na dużym ogniu, ciągle mieszając, 1 minutę, dodać mięso, znów mieszając smażyć dalszą minutę. Zawartość patelni wyjąć łyżką cedzakową. Do patelni wlać 2 łyżki oleju, dołożyć pieczarki, smażyć, stale mieszając, 1,5 minuty na ostrym ogniu i wybrać łyżką cedzakową. Na tę samą patelnię wlać 2 łyżki oleju, mocno rozgrzać, dodać przygotowany ryż, mieszając smażyć na dużym ogniu 1 minutę, wlać sos sojowy, posypać cukrem, znów przemieszać, dodać mięso, pieczarki i szczypior, dokładnie wymieszać i smażyć 1 minutę, ciągle mieszając. Przyprawić do smaku solą i pieprzem.

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      piątek, 18 maja 2012 08:52
  • środa, 16 maja 2012

Kanał informacyjny



Skrzynka pocztowa Napisz do nas e-mail


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów stat4u