Obiad w 20 minut!

Wpisy

  • piątek, 20 lipca 2012
  • czwartek, 19 lipca 2012
    • Hiszpańska tortilla po mojemu

      Na tortiillę już od dawna miałam ochotę. Coś mi podpowiadało, że musi być pyszna. Próbowałam znaleźć przepis idealny. W tym celu przejrzałam kilka polskich blogów, ale i zerknęłam na strony hiszpańskie. I zawsze coś mi nie pasowało: a to smażenie ziemniaków w oleju, a to dodatki. W końcu postanowiłam zrobić tortillę po swojemu. Pewnie do oryginału jej daleko, ale jest przepyszna.

      Składniki:

      • 4 duże jajka
      • 4 nieduże, lekko podgotowane ziemniaki
      • pół kostki "sera typu feta"
      • duży pomidor
      • bazylia
      • pieprz
      • rukola i jogurt naturalny (po podania)

      Przygotowanie:

      Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywną pianę. Dodać żółtka i lekko wymieszać. W naczyniu żaroodpornym ułożyć pokrojone w plastry ziemniaki. Dodać fetę oraz plasterki pomidora. Całość posypać bazylią. Na ziemniaki wylać masę jajeczną. Piec ok 15 minut w temperaturze 180 stopni. Podawać z rukolą i jogurtem.

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 lipca 2012 09:42
  • środa, 18 lipca 2012
    • Skąd się bierze miód?

      Czy byliście kiedyś na prawdziwym, tradycyjnym miodobraniu? Ja mam możliwość czynnie uczestniczyć w nim co roku i zawsze jestem zachwycona. Dwa lata temu dołączył do nas Ojciec Założyciel i stał się wielkim pasjonatem miodobrania. Pełni również bardzo istotną funkcję w całym wydarzeniu, tj. nosi ramki z miodem.

      Całe miodobranie poprzedzone jest licznymi przygotowaniami: należy dobrze umyć bańki i inne naczynia na miód, dobrze naostrzyć noże, którymi czyści się ramki, porządnie wyszorować miodarkę (taką wirówkę do miodu).

      Zasadnicze miodobranie zaczyna się, gdy pszczelarze ubiorą swój specjalny strój: koniecznie długie spodnie, rękawice oraz specjalną bluzę z kapeluszem, który na wysokości twarzy ma specjalną siatkę.

      Na zdjęciu Ojciec Założyciel (stylowy, niebieski garnitur) oraz Gospodarz Miodobrania wyjmują z ula materiały ocieplające oraz pierwsze ramki.

      Aby pszczoły nie były (bardzo) agresywne ogłusza się je dymem ze specjalnego urządzenia - podkurzacza (na zdjęciu poniżej). Tradycyjnie jako podpałkę w podkurzaczu stosowało się wysuszone krowie odchody, ale obecnie u nas na wsi krów nie ma (!!), więc używa się bardzo suchego drewna.

      Ramka, po wyjęciu z ula, cała oblepiona jest pszczołami (na zdjęciu jest b. mało pszczół, bo bałam się podejść, gdy ich było więcej). Należy je strząsnąć mocnym uderzeniem w ramkę. Następnie ramki trafiają do pomieszczenia, gdzie poddawane są dalszej obróbce. Ponieważ pszczoły są nieustępliwe, do ich odganiania przydaje się gęsie pióro. Następnie już w pomieszczeniu należy zdjęć wosk (biało-żółte coś, co zatyka otworki w plastrze miodu i zapobiega jego wyciekaniu). To jest moja ulubiona cześć miodobrania, ponieważ bardzo lubię wysysać reszki miodu z wosku :) Następnie ramki trafiają do miodarki - specjalnej wirówki, w której, dzięki sile odśrodkowej, miód wylatuje z plastra. Jest on jeszcze dodatkowo filtrowany przez sitko oraz gazę, aby nie dostały się do niego żadne zanieczyszczenia.

      Następnie ramki są czyszczone i odnoszone do ula w specjalnej skrzyni - rojnicy (na skrzyni wypełnionej ramkami stoi na zdjęciu powyżej podkurzacz). Pszczoły od razu zabierają się za uzupełnianie strat, a my za próbowanie miodu :)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      środa, 18 lipca 2012 09:07
  • środa, 11 lipca 2012
    • Śmietanowa rolada z mailnami

      Zawsze uważałam, że robienie rolad to wyższa szkoła kulinarnej jazdy. Ale odkąd po raz pierwszy zrobiłam jagodzianki, nabrałam wiary w swoje siły i postanowiłam zmierzyć się z roladowym wyzwaniem. I udało się :) Co prawda zapomniałam dodać do ciasta proszek do pieczenia, ale i tak było przepyszne. Co istotne, roladę robi się bardzo szybko i łatwo. Strach, jak zawsze, ma wielkie (roladowe) oczy ;)

      Przepis z bloga "Moje Wypieki", z lekkimi modyfikacjami.

      Składniki:

      • 3 duże jajka
      • 50 g drobnego cukru
      • 40 g mąki pszennej
      • 40 g skrobi ziemniaczanej
      • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
      • szczypta soli
      • 250 ml śmietany kremówki
      • cukier puder do oprószenia
      • garść świeżych malin (dałam więcej)

      Przygotowanie:

      Białka oddzielić od żółtek. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodawać stopniowo cukier i dalej ubijać (tą samą przystawką do ubijania białek). Dodawać po jednym żółtku, dalej ubijając. Mąki przesiać z proszkiem. Dodać do ubitej masy i delikatnie wymieszać, by piana nie osiadła. Blachę prostokątną o niewysokich brzegach (o wymiarach 43 x 28 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Na papier wyłożyć masę, wyrównać. Piec w temperaturze 170ºC przez 12 minut. Wyjąć z piekarnika, usunąć papier do pieczenia, położyć na ręcznik kuchenny (lniany, nie papierowy), zwinąć wzdłuż dłuższego boku razem z ręcznikiem, odstawić do ostudzenia.

      Śmietanę kremówkę ubić na sztywno z 1 łyżką cukru pudru. Roladę odwinąć, usunąć ręcznik. Wyłożyć ubitą kremówkę, posypać malinami. Zwinąć w taki sam sposób jak była zwinięta razem z ręcznikiem, wzdłuż dłuższego boku. Oprószyć cukrem pudrem. Rolada jest od razu gotowa do spożycia. Przechowywać w lodówce do 2 dni.

      Smacznego!!

      

       

      

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      środa, 11 lipca 2012 10:19
  • wtorek, 03 lipca 2012
    • Sałatka ziemniaczana z salami

      Ta sałatka już od dawna znajdowała się na czołowym miejscu w folderze "do wypróbowania". Ale specjalnie zwlekałam z jej zrobieniem. Czekałam na pyszne, młode ziemniaczki. Do tego świeże jajka "prosto od kury", rzodkiewka prosto z ogródka i jest pysznie. Polecam!!

      Przepis znalazłam (i cytuję) na blogu Pieguska.

      Składniki:

      • 10 małych ziemniaków
      • 10 dag grubszych plastrów salami (dałam z zielonym pieprzem)
      • 4-5 jajek
      • 2 małe czerwone cebule
      • pęczek rzodkiewek
      • 0,5 pęczka szczypiorku
      • 2 łyżeczki musztardy ziarnistej (najlepiej francuskiej)
      • 2 ząbki czosnku
      • 2 łyżki majonezu (nie miałam, dałam twarożek ziarnisty i to był świetny wybór)
      • 1 łyżka kwaśnej śmietany (pominęłam)
      • sól, pieprz, koperek

      Przygotowanie:

      Ziemniaki wyszorować i ugotować w mundurkach. Jeszcze ciepłe obrać z łupinek.Ostudzone pokroić w grubsze plasterki. Cebulę i rzodkiewki pokroić w plasterki, salami w cienkie paski. Ugotować jajka na twardo i po ostudzeniu pokroić na cząstki. Wszystkie przygotowane składniki wymieszać delikatnie z ziemniakami, posolić i popieprzyć do smaku. Musztardę wymieszać z majonezem i śmietaną. Przyprawić solą, pieprzem oraz czosnkiem przeciśniętym przez praskę i posiekanym koperkiem. Gotowym sosem polać sałatkę, delikatnie wymieszać i posypać drobno pokrojonym szczypiorkiem.
      Smacznego!!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 03 lipca 2012 09:26
  • piątek, 29 czerwca 2012
    • Meksykańska sałatka warstwowa

      Nie wiem, jak to się stało, że wcześniej jej nie robiłam. Pewnie zniechęciło mnie to, że ma w nazwie meksykańska, a ja nie przepadam za tą kuchnią. Za to sałatka jest genialna. Polecam ją wszystkim. Jak napisał Tomek (za którym cytuję przepis),ta sałatka to prawdziwy król imprezy :)

      Z podanej ilości składników wychodzi wielgachna micha sałatki.

      Składniki:

      • 0,5 kg mięsa mielonego
      • 2 średniej wielkości czerwone cebule
      • 4 łyżki koncentratu pomidorowego (dałam keczup)
      • pół główki sałaty
      • 3 średniej wielkości pomidory
      • 0,5 kg pieczarek
      • 1 puszka kukurydzy
      • 1 puszka czerwonej fasoli (pominęłam, bo nie lubię)
      • 0,5 l jogurtu naturalnego
      • 6 łyżek majonezu (dałam 2)
      • 200 g sera żółtego (pominęłam, bo nie miałam)
      • paczka chipsów tortilla (dałam małą paczkę Laysów cebulowych)
      • pieprz, sól

      Przygotowanie:

      Cebulę obrać i drobno posiekać. Mięso usmażyć, w połowie dodając cebulkę i koncentrat pomidorowy, wystudzić. Pieczarki umyć, obrać, pokroić w plasterki, usmażyć. Sałatę umyć, wysuszyć, porwać na drobne kawałki, wrzucić na dno dużej, najlepiej przezroczystej miski. Pomidory umyć, pokroić w kostkę i położyć na sałatę. Na pomidory położyć ostudzone mięso mielone. Na mięso położyć pieczarki. Kukurydzę odsączyć i położyć na pieczarki. Fasolę odsączyć i położyć na kukurydzę. Jogurt wymieszać z majonezem, posolić i popieprzyć do smaku, polać nim sałatkę. Ser zetrzeć na tarce i posypać nim sałatkę. Chipsy pokruszyć i posypać nimi sałatkę.

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      piątek, 29 czerwca 2012 09:18
  • środa, 27 czerwca 2012
    • Jagodniki

      Moje pierwsze. Najpyszniejsze w świecie :)

      Przepis Tatter jest idealny. Bułeczki wychodzą pulchne, mięciutkie. Nie rozpadają się nawet, gdy do środka damy dużo, bardzo dużo jagód.

      Po prostu trzeba spróbować!!

      Składniki:

      Ciasto:
      • 500g maki
      • 1 1/2 łyżeczki drożdży instant
      • szczypta soli
      • 1 szklanka mleka
      • 1 jajko
      • 1/4 szklanki oleju
      • 1/2 szklanki cukru
      • 2 łyżki cukru waniliowego (domowego)
       
      Nadzienie:
      • 300g jagód
      • 3 łyżki cukru
      • 1 łyżka maki ziemniaczanej
      • jajo i łyżka mleka do smarowania

      Przygotowanie:

      Składniki na farsz wymieszać. Mąkę połączyć z drożdżami, dodać sol. Wlać mleko, wbić jajo, wymieszać dokładnie. Dodać olej i resztę składników. Zagnieść miękkie, plastyczne ciasto. Zostawić na godzinę. Odgazować, zwinąć w rulon i podzielić na 16 czesci (ok. 60g). Lekko uformować w kule i znów zostawić na 15 minut.Z kazdej kuli zrobić placek i na jego środku umieścić kopiastą łyżkę jagodowego farszu. Zlepić placki jak pierogi. Każdą bułeczkę umieścić złączeniem w dół na balcie stolu i delikatnie, lecz zdecydowanie rolować nadajac im ksztalt owalnych buleczek. Gotowe umieścić na naoliwionej blasze i zostawić do wyrośnięcia na 45 minut. Wyrośnięte jagodzianki posmarować rozmąconym jajem i włożyć do pieca nagrzanego do 220C. Piec 15 minut. 

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Jagodniki ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      środa, 27 czerwca 2012 10:32
  • środa, 20 czerwca 2012
  • poniedziałek, 18 czerwca 2012
    • Schronisko w Dolinie Roztoki

      Tegoroczny urlop już za nami. Jak zwykle pojechaliśmy w Tatry. W ciągu 5 dni odwiedziliśmy 5 schronisk, spotkaliśmy kozice i świstaki (pierwszy raz), spaliliśmy od słońca skórę na twarzy, przeżyliśmy mróz i śnieżyce, objedliśmy się bundzem oraz oscypkami. Jednym słowem: pięknie było :D

      O na przykład tak (w drodze na Zawrat):

      i tak (na Czerwonych Wierchach):

      Jednym ze schronisk, które odwiedziliśmy było Schronisko PTTK w Dolinie Roztoki. Byliśmy tam pierwszy raz i wiemy, że na pewno tam wrócimy. Zajrzeliśmy tam przypadkiem: wybieraliśmy się na Szpiglasową Przełęcz, ale deszcz pokrzyżował nasze plany. Spędziliśmy tam cały ranek i był to bardzo przyjemny czas. Schronisko jest niewielkie, bardzo urokliwie położone na polanie Stara Roztoka, bardzo, ale to bardzo zadbane. Jesteśmy nim zachwyceni.

      Warunki noclegowe 

      Trudno oceniać nam warunki noclegowe, ponieważ (jeszcze) nigdy tam nie spaliśmy. Schronisko dysponuje 75-ma miejscami noclegowymi w pokojach 2, 3, 4, 6, 8, i 9- osobowych w cenie od 30 do 40 zł, czyli całkiem nieźle jak na tatrzańskie warunki. W budynku jest niezły zasięg telefonów komórkowych, dostęp do kiosku internetowego i wi-fi (co jest plusem i minusem). Schronisko przeszło niedawno gruntowny remont. Miejsce to jest idealne na weekendowy wypad w góry.

      Walory turystyczne ****

      Schronisko jest genialnie położone nieco na uboczu na niedużej polanie. Ponoć jesienią przybywają tam jelenie na rykowisko, a wiosną odwiedzane jest przez niedźwiedzie. Ze schroniska możemy dotrzeć:

      • zielonym szlakiem do Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej do Doliny Pięciu Stawów Polskich - trasa atrakcyjna widokowo, raczej łatwa (podejścia tylko pod koniec), latem oblegana przez turystów, prowadząca do mojego ukochanego miejsca w Tatrach.
      • czerwonym na Rówień Wakasmundzką - tego wariantu jeszcze zaliczyliśmy
      • czerwonym w górę do Morskiego Oka, w dół do parkingu na Palenicy Białczańskiej - dla mnie to droga przez mękę. Nie cierpię asfaltu do MOKA, tłumów, hałasu, żal jest mi koni. Zdaję sobie jednak sprawę z fakt, iż dla wielu miejsce to stanowi jedyną możliwość kontaktu z "prawdziwymi górami" (ale o tym będzie osobny wpis).

      Kuchnia ****

      Będąc w Roztoce przejrzeliśmy schroniskową kronikę. O czym goście piszą najczęściej?? O kuchni :) Polecają przede wszystkim słowacką zupę czosnkową (wspaniale rozgrzewa), grzybową (z grzybów leśnych) oraz pierogi. Z ciekawostek w Roztoce zjeść możemy gofry. Ceny przyzwoite (obiad ok. 20 zł, śniadania i kolacje ok. 15).

      Do Roztoki warto wybrać się z rana, aby zjeść śniadanie na fantastycznym ganku przy pięknych, drewnianych ławach.

      Na miejscu możemy skorzystać z kuchni turystycznej, gdzie znajduje się np. najnowszy cud techniki tatrzańskiej - czajnikobojler ;).

      Wrażenie ogólne ****

      Cudowne miejsce: zieleń, cisza, spokój, miło, przytulnie. Łatwo je przegapić po drodze do D5SP i MOKA, a jest to miejsce, które ma swój klimat i zdecydowanie warto je odwiedzić.

      Gdyby nie te nieszczęsne wizyty niedźwiedzi (których panicznie się boję), to mogłabym tam zamieszkać :)

      Schronisko PTTK w Dolinie Roztoki
      Skrytka pocztowa 200
      34-500 Zakopane
      

      tel: 609 001 760

      http://www.schroniskoroztoka.com.pl

      A wygląda tak:


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Schronisko w Dolinie Roztoki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 18 czerwca 2012 10:17
  • piątek, 15 czerwca 2012
    • Karkówka w sosie pieczarkowym

      Nie jestem fanką karkówki. Ten stan pogłębia dodatkowo sąsiad, namiętnie grillujący na balkonie, wrrr. Ale ta wersja karkówki jest naprawdę pyszna. Mięso jest kruche i soczyste, a sosik pieczarkowy z dodatkiem gałki smakuje naprawdę dobrze.

      Przepis znaleziony na forum CinCin.

      Składniki:

      • 4 kotlety z karkówki
      • 2 duże cebule
      • 1 ząbek czosnku
      • 250 g pieczarek
      • 100-200 ml gęstej kwaśnej śmietany
      • 1 łyżeczka słodkiej papryki
      • sól i czarny pieprz do smaku
      • szczypta mielonej gałki muszkatołowej

      Przygotowanie:

      Karkówkę zrumienić na patelni z obu stron. Ułożyć mięso płasko w naczyniu do zapiekania tak, by kawałki na siebie nie zachodziły. Na tym samym oleju podsmażyć obraną i posiekaną cebulę wraz z pokrojonymi w plastry pieczarkami i ząbkiem czosnku. Kiedy będą złote, wlać śmietanę, wymieszać i chwilę dusić. Dodać słodką paprykę, doprawić solą, pieprzem i ew. gałką. Sos pieczarkowy ułożyć na mięsie. Całość zapiekać w piekarniku nagrzanym do temp. 200 st. przez ok. 40 min.
      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Karkówka w sosie pieczarkowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      piątek, 15 czerwca 2012 10:32

Kanał informacyjny



Skrzynka pocztowa Napisz do nas e-mail


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów stat4u