Obiad w 20 minut!

Wpisy

  • środa, 29 lutego 2012
    • Tortellini z sosem szpiankowym

      Kiedy zobaczyłam ten przepis na blogu Eksplozja Smaku, pierwsze, co pomyślałam, to to, jak ja mogłam nie wpaść na pomysł zrobienia tak prostego, a zarazem pysznego dania. Szpinak uwielbiam, tortellini też bardzo lubimy, więc czemu nie przyszło mi do głowy, by połączyć te dwa składniki ????? Od siebie dodałam jeszcze gałkę muszkatołową i suszone pomidory.

      Przepis cytuję za Wiosenką z moimi małymi zmianami (czytaj: byłam bardzo głodna i zjadłam pierożki bez podpiekania) :).

      Składniki:

      • 1 opakowanie tortellini
      • 1 opakowanie mrożonego szpinaku
      • 1 ząbek czosnku
      • pół szklanki śmietany
      • sól, pieprz
      • moje dodatki: gałka muszkatołowa, kolorowy pieprz, suszone pomidory w zalewie

      Przygotowanie:

      Tortellini ugotować w lekko osolonej wodzie. Na patelni na łyżeczce oliwy z suszonych pomidorów przesmażyć czosnek, dodać szpinak i chwilę dusić. Następnie dodać śmietanę, sól, pieprz oraz gałkę i gotować, aż sos zgęstnieje. Na koniec dodać suszone pomidory. Pierożki polać sosem i posypać kolorowym pieprzem.

      Smacznego!!

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Tortellini z sosem szpiankowym”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      środa, 29 lutego 2012 09:31
  • poniedziałek, 27 lutego 2012
    • Krem marchewkowy

      W zasadzie wpis powinien nosić tytuł "Krem marchewkowy wersja pierwsza", ponieważ bardzo lubię tę zupę i przyrządzam ją na kilka sposobów. Dzisiaj wersja najłagodniejsza i bardzo aromatyczna. Nawet Ojciec Założyciel bloga zjadł ją ze smakiem, chociaż generalnie nie przepada za kremami (zupełnie nie wiem dlaczego???).

      Dostałam od rodziców zapas Prawdziwej Wiejskiej Marchewy (o tak, zdecydowane należą się jej te wielkie litery, jest boska), więc na pewno wkrótce pojawią się kolejne wersje marchwianki (a także ciacho marchewkowe).

      Składniki:

      • 3 Prawdziwe Wiejskie Marchewy
      • puszka mleka kokosowego
      • łyżka startego imbiru
      • sól, pieprz kokosowy
      • skórka z połowy limonki
      • po garści uprażonych pestek dyni i słonecznika

      Przygotowanie:

      Marchewkę kroimy w grube plastry i gotujemy na parze (dzięki temu zachowa smak i witaminy). Następnie miksujemy ją z imbirem. Dodajemy mleko kokosowe oraz skórkę z limonki i gotujemy ok. 10-15 minut. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z pestkami dyni i słonecznika.

       

       

      Przepis dodajemy do akcji "Ministerstwo Zupy"

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Krem marchewkowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 27 lutego 2012 09:45
  • czwartek, 23 lutego 2012
    • Sernikobrownies z malinami

      Sernikobrownies z malinami to moje ulubione letnie ciasto. Jest przepyszne: czekoladowe, ale  nie za słodkie. Dlatego, gdy w zamrażarce znalazłam ostatnie pudełko mrożonych malin, nie miałam żadnych wątpliwości, jak je wykorzystać. Najbardziej nie lubię w nim tego, że trzeba czekać aż godzinę, żeby się upiekło, zwłaszcza, że pachnie obłędnie ;)

      Przepis Liski znalazłam na forum "Cincin". Gdyby ktoś miał wątpliwości przed zrobieniem ciasta, to opinie na forum na pewno je rozwieją :). Przepis podaję za Liską z moimi małymi uwagami.

      Składniki:

      • 200 g gorzkiej czekolady
      • 200 g masła
      • 400 g cukru pudru (daję 200 g: 100 g cukru białego do ciasta i 100 g domowego cukru waniliowego do sera, ale ja nie lubię słodkich ciast )
      • 5 jajek
      • 110 g mąki
      • 400 g sera kremowego
      • 1 łyżka ekstraktu z wanilii
      • 120 g mrożonych malin (myślę, że dałam więcej)

      Przygotowanie:

      Piekarnik nastawić na temp. 170 st C. Blaszkę 20x30 cm wysmarować masłem (nie smaruję masłem i też jest ok) i wyłożyć papierem. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić.
      Masło i 250 g cukru pudru (ja daję mniej) zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka - wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę. 3/4 mikstury wlać do blaszki. W drugiej misce utrzeć ser, resztę cukru, jajka i cukier waniliowy. Masa powinna mieć gładką konsystencję. Wylać masę serową na masę czekoladową. Na wierzch wylać resztę masy czekoladowej i ułożyć maliny. Piec 45-60 minut (ja z reguły piekę godzinę)

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (7) Pokaż komentarze do wpisu „Sernikobrownies z malinami”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 lutego 2012 10:12
  • środa, 22 lutego 2012
    • Tortille z kurczakiem

      Dziś jedno z ulubionych dań Ojca Założyciela bloga. Danie jest bardzo szybkie (chyba, że samodzielnie przygotowujemy tortille, co nie jest trudne, ale dość czasochłonne) i sycące, czyli spełnia wszystkie kryteria, jakie powinien spełniać idealny obiad "po pracy". Najbardziej lubię przygotowywać je latem z dodatkiem różnokolorowych pomidorków, ale wersja zimowa też jest bardzo smaczna.

      Składniki:

      • 3 tortille pełnoziarniste
      • pierś z kurczaka
      • czosnek
      • sól
      • rukola
      • papryka
      • pomidorki koktajlowe
      • ogórek
      • zioła prowansalskie
      • oliwa z oliwek
      • gęsty jogurt naturalny
      • keczup pikantny

      Przygotowanie:

      Kurczaka solimy, kroimy i marynujemy z przeciśniętym przez praskę czosnkiem (najlepiej całą noc), a następnie smażymy. W międzyczasie przygotowujemy sałatkę, czyli mieszamy w misce rukolę, pomidorki, pokrojoną w drobną kostkę paprykę oraz ogórka. Odrobinę solimy, dodajemy łyżkę oliwy i zioła prowansalskie. Następnie robimy sos: łączymy keczup oraz jogurt. W mikrofalówce lub na patelni podgrzewamy tortille. Na ciepłe tortille nakładamy sos, sałatkę oraz kurczaka. Zwijamy w rulonik albo składamy w trójkąty.

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Tortille z kurczakiem”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      środa, 22 lutego 2012 08:42
  • wtorek, 21 lutego 2012
    • Curry z klopsikami imbirowymi

      Bardzo lubię pikantne, orientalne dania. W związku z tym na naszym stole często goszczą różne wariacje na temat curry. Tym razem z fasolką i mlekiem kokosowym. Połączenie czosnku, imbiru i papryki z mlekiem kokosowym daje bardzo ciekawy, słodko-pikantny smak, którego jestem wielką fanką.

      Składniki:

      • puszka mleka kokosowego
      • mała cebula
      • pół opakowania mrożonej fasolki
      • 4 ząbki czosnku
      • 200 ml bulionu warzywnego
      • duża łyżka startego imbiru
      • kolendra
      • curry
      • ostra papryka w proszku
      • garam masala
      • oliwa z oliwek
      • sok z połowy limonki
      • sos sojowy

      Przygotowanie:

      Na patelni podgrzewamy oliwę. Dodajemy cebulę pokrojoną w piórka, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz imbir. Lekko podsmażamy. Następnie dodajemy fasolkę oraz bulion, kolendrę, curry, paprykę i garam masalę. Gotujemy do momentu, gdy fasolka będzie miękka. Na koniec dodajemy mleko kokosowe oraz sok z limonki i gotujemy jeszcze kilka minut. Jeśli danie nie jest wystarczająco słone, doprawiamy sosem sojowym.

      Do mojego curry podałam klopsiki imbirowe gotowane na parze (mięso mielone, jajko, imbir, cebulka).

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Curry z klopsikami imbirowymi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      wtorek, 21 lutego 2012 09:26
  • poniedziałek, 20 lutego 2012
  • sobota, 18 lutego 2012
    • Moje pierwsze sushi

      W ramach niespodzianki walentynkowej postanowiłam przygotować sushi. Dokonałam przeglądu licznych for oraz blogów (polecam GOSUSHI) i zabrałam się do dzieła. Nie było łatwo, ale też nie tak trudno, jak sobie wyobrażałam. Generalnie sushi wymaga dużo cierpliwości i dobrej organizacji pracy.

      Myślę, że jak na pierwszy raz poszło mi całkiem nieźle. Sushi było pyszne, rolki się nie rozpadały, choć kilka mogłoby być nieco mocniej ściśniętych.

      Kolejny raz planuję robić sushi z Ojcem Założycielem bloga i myślę, że to może być świetna zabawa.

      Składniki:

      • ryż do sushi
      • glony nori
      • zalewa do sushi
      • łosoś wędzony
      • paluszki surimi
      • awokado
      • ogórek "wąż"
      • szczypiorek
      • serek Turek
      • sezam prażony

      Przygotowanie:

      Najpierw gotujemy ryż. Ja korzystałam z przepisu Szczuro z forum.sushi-online.pl: wypłukać ryż, aż woda będzie klarowana. Następnie odsączyć na durszlaku i po odsączeniu odstawić na ok 15-20 minut. Później włożyć do garnka i zalać wodą w proporcji 1:1.Garnek postawić na kuchence ustawionej na największą moc, przykryć, doprowadzić do zagotowania wody i tak gotować ok. 2-3 min. Następnie zmniejszyć moc grzania do 1/4 mocy wyjściowej i gotować ok. 10 min. Później wyłączyć kuchenkę i odczekać ok. 10 minut. Następnie lekko wystudzić ryż, dodać do niego zaprawę. W międzyczasie przygotować stanowisko pracy: pokroić składniki, rozłożyć matę do rolowania, do miseczki nalać wody do rąk. Następne na macie do rolowania ułożyć glon (błyszczącą stroną do dołu), na niego kłaść cienką warstwę ryżu i ulubione dodatki. My mieliśmy rolki m.in. z: paluszkiem krabowym, łososiem, paluszkiem i awokado, łososiem, ogórkiem, awokado i szczypiorkiem, łososiem, serkiem, sezamem i szczypiorkiem. Zwijamy rolki (mnóstwo filmików instruktażowych jest na youtube). Kroić bardzo ostrym nożem. Podawać z sosem sojowym, wasabi i marynowanym imbirem.

      Smacznego!!

       

      Nasz przepis dodajemy do akcji "Tydzień awokado"

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Moje pierwsze sushi”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      sobota, 18 lutego 2012 10:31
  • piątek, 17 lutego 2012
    • Żółta sałatka

      Od kilku dni miałam ochotę na coś jednocześnie słodkiego i ostrego. Uwielbiam takie połączenia i np. jestem fanką gorzkiej czekolady z chilli. W poszukiwaniu inspiracji przejrzałam jakieś 158 blogów i w końcu mnie olśniło. Tak powstała żółta (w w zasadzie żółtopomarańczowa) sałatka.

      A tak zupełnie na marginesie: wg mojego kalendarza ("Kot Simona na każdy dzień") dzisiaj jest najważniejszy dzień w roku: Dzień Kota!!!! Zatem wszystkim kotom, kotkom i koteczkom życzymy spełnienia ich kocich marzeń :)

      PS. Od lat marzę o kocie (uwielbiam norweskie leśne). Ojciec Założyciel bloga obiecał, że mi go kupi... gdy przejdziemy na emeryturę. Cóż, zostało mi jedynie 30 lat czekania!!!

      A teraz przepis:

      Składniki:

      • pierś z kurczaka
      • ananasy z puszki
      • brzoskwinie z puszki
      • żółty ser
      • por (mały kawałek)
      • curry
      • kurkuma
      • ostra papryka
      • sól
      • oliwa z oliwek
      • majonez
      • jogurt naturalny

      Przygotowanie:

      Marynujemy pokrojoną w drobną kostkę pierś z kurczaka w łyżce oliwy, papryce i curry. Ostawiam na noc do lodówki (ten etap można pominąć). Następnie smażymy kurczaka. Ananasa oraz brzoskwinie kroimy w kostkę, ser ścieramy na tarce o dużych oczkach, a pora kroimy w krążki. Wszystko przekładamy do misko, dodajemy kurczaka, polewamy sosem jogurtowo-majonezowym z odrobiną kurkumy dla koloru (może być też sam jogurt lub sam majonez). Fani pikantnych smaków doprawiają jeszcze sałatkę ostrą papryczką.

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      piątek, 17 lutego 2012 10:01
  • środa, 15 lutego 2012
    • Karkówka Mamy

      Dzisiejsze danie jest całkowicie nie w naszym stylu. W zasadzie nie jemy wieprzowiny, podpiekany ser też nie należy do naszych faworytów. Ale to danie jest przepyszne i można mu wybaczyć nawet milion kalorii ;). Przepis mam od mojej Mamy, chociaż lekko go zmodyfikowałam i zamiast nieśmiertelnej przyprawy kebab-gyros do marynaty użyłam ziół i czosnku. Zatem do dzieła!!

      Składniki:

      • karkówka
      • pieczarki
      • żółty ser
      • cebula
      • sól, pieprz
      • rozmaryn, cząber
      • czosnek

      Przygotowanie:

      Dzień wcześniej zamarynować karkówkę w ziołach i czosnku. Następnego dnia mięso lekko podpiec w naczyniu żaroodpornym. W międzyczasie podsmażyć pokrojoną w piórka cebulkę i pokrojone w plasterki pieczarki. Na podpieczone mięso układać masę pieczarkowo-cebulową, posypać zółtym serem startym na tarce o grubych oczkach i podpiekać, aż mięsko będzie miękkie a ser ciągnący.

      Karkówkę podałam z sałatką z ogórków kiszonych (ogórki, cebula, koperek, oliwa z oliwek, pieprz).

      Smacznego!!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Karkówka Mamy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      fantazzja
      Czas publikacji:
      środa, 15 lutego 2012 10:23
  • poniedziałek, 13 lutego 2012

Kanał informacyjny



Skrzynka pocztowa Napisz do nas e-mail


Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów stat4u